15 grudnia 2016

Pies, który uratował święta

To jeden z tych filmów, gdzie zwierzęta są mocno zpersonifikowane. Poznajemy bezdomnego psa imieniem Zeus „jak ten grecki bóg!” Po jakimś czasie mieszkania na ulicach trafia on do schroniska. Jak każdy porzucony marzy o nowej, lepszej rodzinie. Kiedyś był psem policyjnym, ratował ludzkie życia…


Następnie poznajemy rodzinę Benisterów, która nie dawno wprowadziła się do nowego domu. Szybko okazuje się, że w okolicy zostały okradzione dwa domy, więc dwójka dzieci wraz z tatą wpadają na pomysł kupna psa. Przeciwna temu pomysłowi jest mama. Mimo wszystko ojciec zamierza zrobić swoje.
Krótki epizod schroniska mówi o wielu aspektach, np o wyborze psa, o tym jak ten moment postrzegają psy. Bardzo spodobała mi się krótka historia mieszańca, którego mama jest bokserką a ojciec pitbullem. Nie wiem skąd oni wzięli te wszystkie informacje o każdym z psów przebywających w schronisku, ale to przecież komedia, a komedia ma bawić (jeśli można uznać, że tematy schroniska mogą w ogóle bawić) Ten film opowiada o dawaniu szansy, szczególnie tym, którzy są nie doceniani.

W filmie poznajemy poza rodziną kilka innych postaci. Między innymi tajemniczą Kociarę, o której krążą różne plotki i legendy. Jedni mawiają, że lepiej się do niej nie zbliżać, drudzy, że karmi psy tajemniczą zupą a następnie dzwoni do hycla aby je pozabierał, robiąc w ten sposób miejsce dla kotów. A jeszcze inni boją się jej choć sami nie wiedzą dokładnie dlaczego.
Poznajemy także dwóch nieprzeciętnych złodziejaszków Stui’ego i Tedd’a. Jeden jest troszkę mniej inteligentny i boi się psów, a drugi jest mózgiem wszystkich akcji.

Historia Zeusa jest nieco zawiła. pracował on w policji. Podczas pewnej akcji musiał milczeć, ale niestety złamał komendę szczekając uporczywie, przez co jego opiekun złamał palec a Zeus zepsuł efekty pięcioletniego śledztwa. Tak się wycofał, że ma problemy ze szczekaniem, boi się aby już nic więcej nie zepsuć.

Cytaty warte uwagi:
„Stach to dziwna rzecz. Jak się zjawi, wywraca ci życie do góry nogami”
„Każdy ma jakieś lęki, trzeba się im postawić, a wtedy…. znikają”
„Nie wykorzystuj przeszłości jako pretekstu by nie być tym kim jesteś, musisz być tym kim masz być, robić to co powinieneś”
„jestem Ci coś winien Mili. Okazuje się, że i starego psa można czegoś nauczyć”

Jak się pewnie domyślacie opowieść kończy się szczęśliwie, Zeus zaszczeka ratując święta, ale co dokładnie się wydarzyło to już musicie zobaczyć sami 😉
Przepraszam za jakość zdjęć. Niestety są one wycięte z filmu.