Długo zastanawiałam się czy poruszyć ten temat. Moje przemyślenia są dosyć rygorystyczne, ale mam nadzieję, że nikogo nimi nie urażę. Z drugiej jednak strony – jeśli choć jeden taki delikwent zrozumie istotę problemu – będę zadowolona. Odkąd mam przyjemność uczyć psy, zgłaszają się do mnie specyficzni klienci pytający o to czy wezmę psa do siebie i go im wyszkolę. Nie pomaga tłumaczenie, sensowne argumenty, wszelkie za oraz przeciw. Zastanawiam się za każdym razem skąd takie pomysły rodzą się w głowach tych osób. Takie postępowanie właścicieli psów mocno mnie irytuje.

Czytaj więcej 🙂

Hej 😉
Dziś byliśmy nad zalewem troszkę przekąpać fafla, był zachwycony. Jakby wiedział, że mamy dla niego niespodziewajkę, że idziemy popływać, choć troszkę, na smyczy, ale jednak.
Przy okazji odkryliśmy zupełnie nową drogę, którą przemierzamy w spokoju bez rozszczekanych psiaków i młodzieży wariującej na jednośladach. Wracając do domu poszliśmy w nasze miejsce chwilkę porzucać dysk. Spajk mimo dość długiego marszu nad wodę, aktywności w wodzie i powrocie miał jeszcze siłę latać za ukochanym okrągłym talerzem. Niestety nie mam zdjęć ponieważ było już zbyt ciemno. Wieczór upłynął nam na obserwowaniu radości naszego psa 😉
Czytaj więcej 🙂

8 grudnia 2015

Nigdy nie wiem

Spotykając bezdomne psy na spacerach z Faflem nigdy nie wiem co robić. Z jednej strony mam na smyczy podekscytowanego boksera, który albo chce się witać albo wręcz przeciwnie, tak czy inaczej ciągnie do napotkanego kolegi, z drugiej strony chcę pomóc bezdomniakowi. Nigdy nie wiem czy pozwolić się przywitać mojemu Spajkowi z być może chorym lub agresywnym psem. Gdy jestem sama w takiej sytuacji sprawdzam chociażby wizualnie czy pies ma obrożę i w jakim jest stanie, ale gdy mam na smyczy skorego do zabaw boksera skupiam się przede wszystkim na nim.
Czytaj więcej 🙂

Większość kochających psy osób ma tendencję do ich uczłowieczania. A tak naprawdę zapominamy kim jest pies, jak się udomowił, czym się kieruje i jak myśli. Uwielbiamy robić z naszych podopiecznych maskotki, typowych milusińskich, ale należy pamiętać, że tak jak my jesteśmy ludźmi i nimi chcemy pozostać, tak pies jest psem i nie należy go na siłę „uszczęśliwiać”. Poniżej przedstawiam listę psich cech, które w swojej książce opisała Jean Donaldson. Książka jest niesamowita – każdy opiekun psa powinien ją przeczytać.
Tak naprawdę każdy z punktów powinno się rozwinąć, zatrzymać się nad poszczególnym z nich i bardzo dokładnie przemyśleć. Może gdyby wielu właścicieli psów (którzy tak naprawdę nie nadają się do opieki nad zwierzęciem), pamiętaliby tylko o tych uproszczonych cechach, nie byłoby tylu skrzywdzonych psich istot.

Czytaj więcej 🙂

5 listopada 2015

jesienne blabla

Dość dawno temu polowałam na książkę Jean Donaldson „Pies i człowiek. Jak żyć zgodnie pod jednym dachem” Niestety książka od dłuższego czasu nie była wydawana. Ze smutkiem poszukiwałam jej na różnego rodzaju serwisach zakupów internetowych, ale gdy ktoś ją sprzedawał to po konkretnej cenie, za jedyne 100 zł. Mniej więcej tydzień temu zorientowałam się, że ruszył dodruk publikacji. Gdyby nie pewna znajoma Agnieszka nie miałabym dziś książki w swoim psim księgozbiorze. Teraz mogę sobie ją dokładnie poczytać, obejrzeć i poniuchać 🙂 Uwielbiam nowe książki i ten ich zapach….Dziękuję Ci Agniesiu bardzo 😉
Czytaj więcej 🙂

Strona 4 z 21««...345...1020...»»