2 maja 2017

Majówka z psem

Witajcie!
Pogoda niestety nas nie rozpieszcza tej wiosny. Ciągle jak nie zimno to pada, a jak nie pada to bardzo mocno wieje, że nawet boksiowi nie chce się wyjść na dwór. Wręcz można stwierdzić, że ładną mamy zimę tej wiosny 😉 Jednym słowem więc można podsumować tegoroczną wiosnę i majówkę – nuda… Ale czy na pewno? Wszystko zależy od kreatywności pańciostwa.

Przecież można się równie dobrze bawić w domu! Mamy KONGa, różnego rodzaju smaczki i ciasteczka – zabawy węchowe. Można się sznurkiem poprzeciągać, poaportować maleńką piłkę czy…. pospać. Najlepiej śpi się z pańciostwem pod kocykiem własnie w takie chłodne, ponure dni. A gdy robi się znośnie na dworze idziemy pobiegać za dużą piłą lub do lasu po prostu ot tak poniuchać. Niestety w ostatnim czasie pańcia zażywa jakieś paskudne leki i ciągle jest osłabiona, dlatego też wychodzimy jeszcze mniej. Tak naprawdę, czekamy na letnie dni, kiedy będzie ciepło, pojedziemy nad jezioro się wygrzewać i spać w namiocie w śpiworku. W tym roku wyjątkowo nie możemy doczekać się lata, między innymi przez zimną wiosnę, z tęsknoty za ciepłą wodą jeziora czy za dużą ilością czasu spędzanego na świeżym powietrzu.
Zanim pańcia zaczęła brać te paskuctwa było całkiem fajnie choć zimno. Pracowaliśmy z innymi psiakami w grupie – ćwicząc posłuszeństwo czy spacerując równolegle. Trochę pracy nikomu nie zaszkodzi, a za każdą pomoc  pańci w szkoleniu otrzymywałem nagrodę!

Kilka wspomnień lata 🙂