7 marca 2017

Gorący temat targów koni i nie tylko

Hej! Dziś nie będzie wesoło, Chcę poruszyć ważny dla wszystkich, nie tylko dla pro-zwierzęcych osób temat targu koni między innymi w Skaryszewie.
Dla tych, którzy nie mają jeszcze świadomości – wszelkie targi koni, w tym głownie w Skaryszewie to miejsce tortur dla niewinnych i bezbronnych zwierząt.
Przemyśleń na ten temat mam sporo, ale mam nadzieję, że odnajdziecie się w nich bez problemu.

Zacznijmy od tego jak traktowane są tam konie. Warunków brak jakichkolwiek. Targ rozpoczyna się w poniedziałek rano, konie przywożone są już w niedzielę popołudniem. Bez jedzenia, bez wody, bez możliwości odpoczynku , w ogromnym strachu i stresie. W bezsilności, przeczuwając swój los. Kilkadziesiąt godzin męczarni dla tych pięknych zwierząt w naszym polskim kraju zafundowane przez naszych polskich rolników.
Nie jeden pomyśli – i co w tym złego? Pieniądz jest pieniądz. Co złego? WSZYSTKO! Począwszy od tego, że koń moim zdaniem powinien zostać wypisany z listy zwierząt rzeźnych, dlaczego? Dlaczego akurat koń? „Przecież od konia się zacznie, a potem będziecie wnosić o wypisanie świń z listy!” Ano dlatego drogi rolniku, że to koń odwalał za nas całą robotę w polu abyśmy to my mieli co zjeść, to koń pracował przy wyrywaniu drzew i zwożeniu ich abyśmy my mieli materiały na dom czy na opał, więc aby nam było ciepło, miło i przytulnie. To koń wiózł człowieka na wojnę w obronie naszego kraju, to koń przewoził ludzi bryczkami w odległe krainy, nie rzadko płacąc za to oddanie człowiekowi życiem. A co człowiek daje w zamian? Pomijając tych, którzy w własnej przydomowej stajni dają koniom godziwe warunki do życia, dbając o nie należycie, wszyscy ci, którzy decydują się hodować konie na mięso dają tylko ból,cierpienie, zaniedbanie, przemoc, brak szacunku…… Można by tak długo wymieniać, niestety. Masz jeszcze wątpliwości dlaczego koń powinien zostać wypisany z listy zwierząt rzeźnych a wpisany na listę zwierząt towarzyszących człowiekowi? Uważam, że każdemu zwierzęciu należy się szacunek, dlatego, że dzięki nim żyjemy. To, że człowiek włada większą inteligencją zobowiązuje, także do tego aby się nie znęcać i nie pastwić nad innymi. Skoro władamy większą inteligencją powinniśmy (jeśli już musimy) zabijać humanitarnie.
Na targach koni, konie są głodzone, zaniedbane, z przerośniętymi kopytami bo przecież po co inwestować w kowala skoro to zwierzę rzeźne, spocone wystawiane na mróz, zdenerwowane aż parują. Przywiązane ciasno obok siebie, jeden obok drugiego, wystawiane jak rzeczy na sprzedaż – jedna wielka tragedia.

Pamiętam jako mała dziewczynka nasze gospodarstwo, na tą niedzielę trzeba było tę kurę ubić, ale nikt się nad nią nie znęcał do jasnej cholery. Nikt nie głodził, nie poniżał, nie bił, nie trzymał w karygodnych warunkach tak jak te biedne konie. Dziadek kurę łapał, niósł pod pachą miziając przy okazji, a następnie jednym ruchem odbierał jej życie. Nie będę się rozpisywać nad tym czy człowiek faktycznie potrzebuje mięsa do życia ponieważ zdania są podzielone. Ja zostałam wychowana tak, aby nikogo nie krzywdzić. Jeśli już trzeba zabić to szybko.
Kto dał prawo, nam ludziom, do tego aby się znęcać nad innymi???!!!!

Podobnie sytuacja wygląda w przypadku innych zwierząt. Czy to psów i kotów w Chinach, czy krów i świń wszędzie, czy ryb w nadmorskich magazynach. Wszędzie maltretowane są bezbronnie, niewinne ofiary, dzięki którym żyjemy… Dlaczego nie można zabijać inaczej, dlaczego jeśli już trzeba, nie można sprzedać martwego zwierzęcia do rzeźni, które nie będzie przechodzić tych wszystkich męczarni? Skoro człowiek nie ma granic to niedługo ludzi tak sprzedawać będą, bo przecież nic się złego nie dzieje prawda? I tak są wojny i człowiek przeciw człowiekowi walczy.
Czy to się kiedyś zmieni? Czy człowiek naprawdę musi być najgorszym zwierzęciem na Ziemi? Czy musimy wszystko niszczyć, co spotkamy na swojej drodze? Chciałabym aby ta notka dała do myślenia.. Dlaczego wszystkim rządzi pieniądz? Wiem, że on pozwala lepiej żyć, ale niektórym odebrał godność i dusze. Dlaczego niektóre fundacje są tylko po to aby być, aby właściciele otrzymali … pieniądz i rozgłos.

Mi osobiście w głowie się nie mieści aby moja stopa stanęła na jakimkolwiek targu koni, czy to w Skaryszewie czy gdziekolwiek indziej. Nie mieści mi się w głowie jak można zdecydować, że to zwierzę ratujemy, a tego obok już nie. Ja wiem, niestety nie da rady uratować wszystkich, dlatego tym, bardziej mi się to w głowie nie mieści. Gdybym miała pewność, że pieniądze, które dam z mojej, jakże skromnej skarbonki, trafią konkretnie na cel ratowania zwierząt, a nie do kieszeni osób prowadzących fundację – pomogłabym z chęcią. Wiem, wiem, za coś żyć trzeba, ale fundacje nie ogłaszają się, że zbierają pieniądze dla ich właścicieli… tylko dla zwierząt do uratowania.

Przechodząc dalej – powiatowy lekarz weterynarii – człowiek, który poszedł na studia po to aby ratować zwierzęce życia. A co widzimy w praktyce na targach koni i w pseudohodowlach? Przecież nic się nie dzieje, zwierzęta są ze stali i mają zawsze super stan zdrowia…. Kontrole tylko wizualne, pod osłoną nocy wpuszczane są na targ zwierzęta po prostu chore. Pomijam tych, którzy poszli tą drogą, w tym zawodzie dla kasy. Dla mnie lekarz weterynarii ma być wzorem do naśladowania jak powinno się traktować zwierzęta. Dlaczego rzeczywistość jest tak odległa od oczekiwań…
Rozumiem strażników miejskich czy policjantów. Im może być obojętny los zwierząt. Nie muszą być po stronie zwierząt, no niestety nie każdy kocha zwierzęta, ale lekarz weterynarii…?
Mam nadzieję, że wpis dał Wam do myślenia. Mi do myślenia dają targi koni, pseudohodowle i inne krzywdy zwierząt. Niestety, z bólem serca muszę się przyznać, że nadal jestem bezradna…

O tym co się dzieje na taregach koni słyszałam już jako nastolatka. A myślałam, że świat idzie do przodu a ludzie lubią postęp – niestety w traktowaniu zwierząt człowiek nie rozwinął się wcale…
I to ma być święto konia, święto miłośników koni, którzy swoje zwierzęta oddają bezdusznie na rzeź, pozwalają im cierpieć